Liverpool, choć w LM gra dobrze, to jest jak najbardziej do pokonania. Torres co prawda jest teraz w gazie, ale kto wie co będzie za te kilka tygodni. Robin wrócił i do tego czasu może również być potężnym wzmocnieniem.
Mamy ekipę z Anglii, wiec rozpracowani są, przynajmniej nie trzeba będzie tracić czasu nad specjalnym obserwowaniem rywala, jak np Chelsea musi zrobić.
Barca ma najłatwiejszych rywali [zarówno w 1/8, jak i teraz] ale co z tego ? Mieli trudnych w latach ubiegłych. Chelsea, Liverpool ... I tak nie wygrają



