Liga Mistrzów (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 14 mar 2008, 18:55

Ja jakoś Chelsea i Barcie nie zazdroszczę rywali [w sensie, nie będę po nich jeździł, że fuksa mieli :D] Arsenal w 1/8 miał triumfatora sprzed roku, teraz mamy finalistę ... można dalej narzekać, że oba mecze najpierw u siebie [z Milanem, z Liverpoolem i ewentualnie z Chelsea/Fener] ale po co narzekać ? Trzeba po prostu pokonać rywala.

Liverpool, choć w LM gra dobrze, to jest jak najbardziej do pokonania. Torres co prawda jest teraz w gazie, ale kto wie co będzie za te kilka tygodni. Robin wrócił i do tego czasu może również być potężnym wzmocnieniem.
Mamy ekipę z Anglii, wiec rozpracowani są, przynajmniej nie trzeba będzie tracić czasu nad specjalnym obserwowaniem rywala, jak np Chelsea musi zrobić.

Barca ma najłatwiejszych rywali [zarówno w 1/8, jak i teraz] ale co z tego ? Mieli trudnych w latach ubiegłych. Chelsea, Liverpool ... I tak nie wygrają :P

Wróć do „Puchary Europejskie”