A więc ekipy nie lepsze od siebie. To naprawdę nie był jakiś nadzwyczajny wyczyn IMO.Ebi pisze:Turcy w grupie wyeliminowali przecież PSV, CSKA
Tutaj rzeczywiście brawa dla Turków. Nie lekceważę ich i nie chciałem na nich trafić.Ebi pisze:a potem poradzili sobie z Sevillą
Kosztem TRAGICZNEJ (bo tragicznej to za mało powiedziane) Valencii, którą jest (a przynajmniej wtedy był) w stanie pokonać każdy. Z Porto rzeczywiście dali radę.Ebi pisze:zaś Niemcy wyszli z grupy kosztem Valnci (czemu nikt o tym nie wspomina) a następnie wyeliminowali faworyzowane Porto.
Nie można nie doceniać sukcesu obydwu ekip, ale to chyba jednak oczywiste, że w teorii są one słabsze od pozostałych czyż nie? Skoro są słabsi to normalne jest, że się o tym tak właśnie pisze. To nie jest lekceważenie rywala. Bardziej stwierdzenie faktu. 'Polityczna poprawność' sugerowałaby, aby pisać, że teraz nie ma już słabych ekip a więc każdy może wygrać z każdym, ale oczywiste jest, że jedni są faworytami a inni nie. Faworytem z kolei nikt nie staje się przypadkowo.
Jeżeli Barcelona w dwumeczu z Schalke zagra tak jak w spotkaniach z Atletico czy Villarreal to Niemcy nie są bez szans. Wierzę jednak, że będzie inaczej. Atak bez Leo pewnie będzie kulał, ale jeżeli zagramy nieźle to powinno się udać awansować o ile Schalke nie wzniesie się na wyżyny możliwości. W takim wypadku będzie trzeba zagrać dobrze.


