Cris7 pisze:Tyle tylko, że Lou jest daleki od formy. Brakuje mu wszystkiego, co pokazywał kiedyś, co było jego domeną. A więc szybkość, przebojowość i spryt.
No tak ale jest też przecież Tevez, który kiedy gra to zazwyczaj nie zawodzi. Nie wiem dlaczego dzisiaj nie znalazł się nawet na ławce.
Co do Rooneya to mam mieszane uczucia bo z jednej strony robi z przodu bardzo dużo dymu i nasze bramki w większości padają z jego udziałem. Z drugiej jednak strony napastnika rozliczamy, że strzelonych bramek a pod tym względem Shrek niestety zawodzi. Tak jak jednak wspomniałeś Cris gra na szpicy mu nie odpowiada, powinien grać w głębi a przed nim powinien być jeszcze jeden napadzior. I do tego właśnie piję.
Fajnie, że Arsenal zrobił nam prezent i zremisował z Boro. Lider jest nasz, zobaczymy na jak długo, oby do końca, choć będzie ciężko. Mam nadzieję, że w środę uciekniemy im na 3 pkt a w weekend nasi najgroźniejsi rywale podzielą się punktami.



