Smutno mi bardzo...
Ja nie uwazam tej serii za jakies wyczerpanie sil czy brak motywacji a tym bardziej jakiegos zalamania sie druzyny...
Powrocil niestety syndrom poprzedniego sezonu:
Jestesmy strasznie nieskuteczni to az razi w oczy...
Cesc mial dzisiaj sam na sam podobnie zreszta jak w meczu z Wigan przed tygodniem, wtedy rowniez sam na sam mial Adebayor...
Dzisiejszy mecz w wykonaniu Kanonierow uwazam za bardoz dobry! podobala mi sie gra naszego zespolu a ciezko jest wygrywac nawet na swoim stadionie z druzyna ktora stawia "autobus" w bramce!
Middlesbrough zagralo naprawde poprawnie ale powiedzmy sobie szczerze udala im sie jedna kontra ktora ustawila maecz a pozniej wczesniej wspomniany autobus!
Co do "czarnej" serii:
z Aston Villa mecz ustawil samoboj Senderosa i musielismy gonic!
z Birmingham fatalna kontuzja Eduardo ktora mocno nas podciela mimo wszyystko moglismy wygrac ale Adebayor zachowal sie zbyt egoistycznie i nie wylozyl pilki Bendtnerowi na 3-1
z Wigan pomijam fatalny stan murawy bo i tak moglismy to wygrac!
Arsenal nie jest w jakiejs fatalnej formie ale The Gunners poprostu nie jest w formie WYSMIENITEJ!
Co od meczu z Chelsea:
Obie druzyny maja rowne szanse Arsenal napewno zagra z Chelsea jak rowny z rownym a jesli poprawi skutecznosc to rekord nieprzegranych meczy Chelsea na wlasnym stadionie bediz etylko historia...
Co do walki o mistrzostwo:
Jak najbardziej to sprawa wciaz otwarta chociaz jak wiadomo mocno sie skomplikowala! Ja jednak wciaz wierze a nawet jestempewien ze Arsenal skonczy ten sezon przed MU!
PS: Mam nadzieje ze z Clichy'm wszystko ok!



