Jeżeli targujemy się kto najbardziej zasługuje, to na pewno Zieńczuk. Natomiast nie wiem czym Brożek zasłużył sobie by stawiać go wyżej od Chinyamy. Nasz napastnik jest przebojowy. Owszem zdarzają mu się takie bramki jak ta z Sosnowcem, ale nie znaczy że jest jakimś słabym napastnikiem. Przypadkiem 13 goli nie strzelił.piwus pisze:Myślę jednak, że Paweł czy Marek (czy już nawet Sikora, choć nie prezentował takiej regularności) bardziej zasługują.
Będzie powtórka z rozrywki, czyli 5:1. Może Brożek będzie miał szczęście i ukuje tego jedynego gola.piwus pisze:Ale kto wie, będzie mecz w Warszawie, może Brożek będzie przez 90 minut wąchał kurz za uciekającym w klasyfikacji Chinyamą.



