LM to trochę inna bajka bo w pucharach gra się nieco inaczej. Nie mniej jednak nasze szanse są oczywiście małe.Bienias pisze:Czyli mozna powiedziec ze wielkim zaskoczeniem bedzie jezeli wygryamy Lm albo lige.
Bardzo możliwe. Ameryki nie odkryłeśBienias pisze:A dla dobrze zorientowanego kibica mozna juz powiedziec ze za Ryjka juz nic nie osiagniemy
Dodam tylko, że określenie 'za Ryjka' rozumiem w ten sposób, że Mister leci po sezonie. Ten sezon to niestety kontynuacja poprzedniego. Nic się nie poprawiło na dłuższą metę.
No i przy okazji mogę zgodzić się z tym, że liga hiszpańska przeżywa słabszy okres.
[EDIT]
Wciąż mi coś lata po głowie tak więc piszę dalej.
Obie bramki straciliśmy na skutek indywidualnych błędów kolejno Thurama i Abidala o ile dobrze pamiętam, ale nie tylko oni zasługują na krytykę przy tych sytuacjach. Najbardziej zatrważające jest to, że zabrakło piłkarza przy długim słupku, który powinien tam stać i wybijać właśnie takie piłki, które dwukrotnie wpadły dzisiaj do naszej bramki. Jeżeli prawdą jest (a pewnie jest), że przed meczem ćwiczone były stałe fragmenty gry a mimo to nie zadbano o tak podstawową kwestię to ja już po prostu wymiękam.


