Tylko jak nie bedzie przyjęcia to głowa przyda się tylko do wypatrywania piłki w trybunach. Fakt jest taki, że Tietiuchin napierdziela, Kosarjew napierdziela, Ball ze Stanleyem arcynapierdzielaja a sa jeszcze Jegorczew czy leworeczny Gierasimow. Czestochowa nie miala większych problemów z przyjeciem zagrywki Giby, Abramowa, Schopsa czy Kuleszowa a dodatkowo Szczerbaniuk, Wika i Gierczyński zagrali fantastycznie w polu zagrywki. I tu jest kolejny problem, bo o ile Antiga i Heikkinen graja efektywne, regularne, bardzo trudne i agresywne floty to Wlazły, Pliński to boscy serwujacy tzn. jeden bóg wie czy będzie im wchodzić. Może byc genialnie, a może być klapa i trudno bedzie nadrabiac tylko blokiem tak jak w PLS-ie. Dodając Dobrowolskiego, Gruszke którzy raczej krzywdy nie zrobia zagrywka to sami sobie dopiszcie końcówke scenariusza.Karmelinho15 pisze:Z Rosjanami trzeba grać z głową a Gruszka czy Antiga potrafią grac z głową.
Może warto w kontekście pary Tietiuchin - Kosarjew przypomniec mecz finałowy Euro z ubiegłego roku Hiszpania - Rosja, gdzie Hiszpanie konsekwentnie niszczyli Kosarjewa brazylijakmi, a w Tietiuchina raczej siłowo? To juz nie moja działka, sa ludzie którzy znaja sie na tym lepiej. Oczywiscie bede kibicował Skrze, ale tak realistycznie podchodzac do sprawy bedzie ciężko. Mam nadzieje, że po F4 znów na czasie będa słowa klasyka:
"...Pomnij, Ryków kamrat,
"Żebyś nigdy na Lachów nie chodził bez armat..."



