Ja wiem, że Rijkaard w dużej mierze jest winny i to on jako trener ponosi odpowiedzialność za całokształt, ale zaczyna mnie denerwować kiedy po każdej porażce czy nawet straconej bramce czytam o złym Ryjku. Dwumecz z Ches zawalili piłkarze a nie trener. Nie Mister zepsuł multum okazji w pierwszym meczu. Nie Mister gra żenadę w obronie.kon2r pisze:Przez Ryjka
Odnośnie interwencji Valdesa przy trzecim golu to rzeczywiście mogła (powinna?) być lepsza. Chyba nawet miał piłkę już na palcach tak więc nie wiem jak to się stało, że wpadła a nie chce mi się dzisiaj ściągać powtórki i oglądać tego jeszcze raz. Kiedyś włączę sobie za karę, ale nie dziś. Iker by to wyjął pewnie
Zasadniczo nie wiem dlaczego stosunek potencjału drużyny do jakości gry wygląda tak dramatycznie. Jest to pewnie złożona sprawa. Wiem natomiast, że w La Liga tak właśnie jest, że dominacja jednej ekipy trwa kilka sezonów a potem jest zmiana. Barcelona dominowała, teraz dominuje Real. Niedługo pewnie znowu Barcelona wróci na szczyt. Mam nadzieję, że szybko bo szkoda ekipy.kon2r pisze:nie pojmuje pewnych spraw nie pojmuje dlaczego z coraz lepszą kadra gramy coraz gorzej liczę na odpowiedź utytułowanych kolegów takich Mentos Freshmaker czy inni prosze objaśnijcie mi to


