Nawet nie chce mi się pisać o pierwszej bramce dla Juve. Zresztą nie czuję wielkiej złości na Farine bo tak naprawde w 2 połowie zagraliśmy ... tradycyjnie. Czyli mamy jedną połowę dobrą, drugą słabą i tak było dziś. Co prawda w ostatnich 10 minutach losy mogły się odwrócić, ale nie ukrywajmy Juventus wygrał zasłużenie - przynajmniej tę nieszczęsną połówkę.
Samuel i Cordoba wróćcie ...


