W momencie gdy musimy gonić wynik zdejmuje jedynego kreatywnego pomocnika Jimeneza i przechodzi na system 4-3-3 , gdzie już totalnie nie ma kto tych napastników obsługiwać. Dalej uparcie trzyma totalnie bezużytecznego Cruza, chociaż prosi się aż o wpuszczenie będącego ostatnio w dużo lepszej dyspozycji Crespo. Nasz genialny strateg wpuszcza jednak Suazo, który jak wiadomo dobry jest głównie na kontry
Jeżeli dodamy do tego nasz kapitalny środek defensywy Burdisso - Materazzi i gol ze spalonego dla Juve mamy o dziwo i tak ledwie wynik 1-2.
Jose, mam nadzieję, że nauka włoskiego już zaawansowana



