Jeśli mowa o bohaterach JUVE to standardowo trzeba napisać i Gigim, który dziś z 3 czy 4 raz pokazał najwyższą klasę i udowodnił dlaczego jest najlepszy.
Dróga kwestia, która dla mnie przesądziła o wyniku to fakt że 11 JUVE zagrała na bardzo wyrównanym poziomie, cała defensywa spisywała się dobrze, najlepsi byli Chiellini i Grygera (kapitalny w odbiorze) ale Legro czy wkońcu Molinaro błędów raczej nie popełniali i w konsekwencji obrona wspierana przez świetnego w odbiorze Sissoko wyglądała bardzo pewnie, Treze zrobił to co miał zrobić czyli strzelił gola i i miał parę dobrych odegrań, tak więc w konsekwencji nie było kogoś kto by odstwał poziomem od kolegów, w Intrze natomiast bardzo slabo zagrał środek obrony Materac był niemiłosiernie często ogrywany przez Alexa, Burdisso też popełniał błędy a i za faul na Camorze, mógł nawet wylecieć. w pomocy niewidoczni Stankovic (jeszcze ta poprzeczka) i Jimenez, a Atak przy tym co robił Alex i Treze wypadł bardziej niż mizernie. Słowem w Interze dziś zdecdowanie zbyt dużo słabych punktów, co JUVE potrafił wykorzystać i tyko kapitalnie broniący Cesar i jak zawsze Zanetti należeli do najlepszych na biosku.
Jesli mowa o słabych stronach JUVE to odpowiedz jest prosta zabrakło tylko i wyłącznie skuteczności. Co w szczególności dziwne, wynikało to z postawy Alexa, który raz fatalnie wykończył akcje gdzie gol był już praktycznie pewien, innym razem nie podal do Treze gdy ten był już sam na 10 metrów przed bramką, czy gdy po minięciu Materaca na prawej stronie strzelil w środek i Treze nie zdołał dobić, ale co by nie mówić Alex mimo tego był wielki i skoro JUVE wygrało w dobrym stylu nie ma co lametnować....
.... choć takim pogromik 0:3 czy 0:4 na San Siro to było by coś
GRANDE ALEX
FORZA JUVE


