Derby D'Italia - Bój o Italie !

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 22 mar 2008, 23:34

dobra mogę sie już zabrać za jakiś bardziej rozbudowany komentarz tego meczu 8) meczu pięknego, który mnie mocno zaskoczył, bo tak jak pisałem przed meczem nie spodziewałem się tak dynamicznego, otwartego spotkania z tak dużą ilością okazji bramkowych (głownie mowa tu o JUVE bo Inter zbyt wiele w ofensywie nie pokazał), raczej myślałem że mecz będzie typowym klinczem w środku boiska, ale stało się inaczej bo w JUVE fenomenalnie w rozegraniu zaprezentował się Del Piero i Camor, ten pierwszy co by nie mówić o skutecznoci, to jednak rozgrywał piłkę fenomenalnie, akcję dzieki niemu miały fantastyczne tempo, był nieprzewidywalny i niewiarygodnie przygotowany fizycznie, tak dynamicznego, zwinnego szybkiego Alexa dawno nie widziałem. Camor też grał w rozegraniu świetnie, choć tak jak Alex nie dominował to bardzo dobrze rozprowadzał akcje, raz za razem ineczej wyprowadzając piłkę, potrafił ściągnąć na siebie Chivu i Zanettiego czy Maxwella i odegrać piłkę do Sissoko czy Alexa, którzy dzięki temu mieli mnóstwo miejsca. Mauro strzelił tez gola, gdzie o ile był spalony (na powtórkach widać ze linia idzie dokładnie przez środek jego ciała więc jakieś 30 cm tam było) to jednak wykończył akcje doskonale, potrafił też wyjść rajdem jak w tej niesamowitej akcji, którą zatrzymał Burdisso faulem gdy Camor wychodził już na czystą pozycję. W Interze takiego rozgrywającego jak Alex czy Camoranesi nie było ani jednego (nawet w pojedynczych akcjach nikt się nie objawił) i efekt był widoczny jak na dłoni bo to właśnie ogromna różnica w kreatywności była przyczyną różnicy poziomów między JUVEa Interem.
Jeśli mowa o bohaterach JUVE to standardowo trzeba napisać i Gigim, który dziś z 3 czy 4 raz pokazał najwyższą klasę i udowodnił dlaczego jest najlepszy.
Dróga kwestia, która dla mnie przesądziła o wyniku to fakt że 11 JUVE zagrała na bardzo wyrównanym poziomie, cała defensywa spisywała się dobrze, najlepsi byli Chiellini i Grygera (kapitalny w odbiorze) ale Legro czy wkońcu Molinaro błędów raczej nie popełniali i w konsekwencji obrona wspierana przez świetnego w odbiorze Sissoko wyglądała bardzo pewnie, Treze zrobił to co miał zrobić czyli strzelił gola i i miał parę dobrych odegrań, tak więc w konsekwencji nie było kogoś kto by odstwał poziomem od kolegów, w Intrze natomiast bardzo slabo zagrał środek obrony Materac był niemiłosiernie często ogrywany przez Alexa, Burdisso też popełniał błędy a i za faul na Camorze, mógł nawet wylecieć. w pomocy niewidoczni Stankovic (jeszcze ta poprzeczka) i Jimenez, a Atak przy tym co robił Alex i Treze wypadł bardziej niż mizernie. Słowem w Interze dziś zdecdowanie zbyt dużo słabych punktów, co JUVE potrafił wykorzystać i tyko kapitalnie broniący Cesar i jak zawsze Zanetti należeli do najlepszych na biosku.

Jesli mowa o słabych stronach JUVE to odpowiedz jest prosta zabrakło tylko i wyłącznie skuteczności. Co w szczególności dziwne, wynikało to z postawy Alexa, który raz fatalnie wykończył akcje gdzie gol był już praktycznie pewien, innym razem nie podal do Treze gdy ten był już sam na 10 metrów przed bramką, czy gdy po minięciu Materaca na prawej stronie strzelil w środek i Treze nie zdołał dobić, ale co by nie mówić Alex mimo tego był wielki i skoro JUVE wygrało w dobrym stylu nie ma co lametnować....
.... choć takim pogromik 0:3 czy 0:4 na San Siro to było by coś :wink:

GRANDE ALEX :!: :!:
FORZA JUVE :!: :!:

Wróć do „Włochy”