Nie wątpię... chociażby Burdisso z Juventusem w Pucharze... ale nie to jest najważniejsze. Ta przykra statystyka pokazuje, że sędziowie mają różne miary: naszych zawodników można kopać i łamać im nogi, a my nie możemy na nikogo nawet pierdnąć. Ciekaw jestem ile czerwonych kartek zarobili przeciwnicy grając z nami. Nigdy nie widziałem takiej statystyki. Ja osobiście nie kojarzę żadnej.TS borys IFC pisze:z tych 10 kartek jakas prawidlowa tez by sie pewnie znalazla



