I tak samo niemożliwym jest nazywanie niemalże dwuletniego kryzysu "dołkiem formy". Dołek to miesiąc, dwa, góra runda. Ronaldinho gra źle od dawna, ostatnio już jest lepiej, ale to nadal nie ten sam piłkarz - nie oglądam każdego meczu Barcelony, więc ciężko mi wyciągać jednoznaczne wnioski, ale co drugie, trzecie spotkanie widzę i wnioski są w tym wypadku jednoznaczne - jemu brakuje motywacji, za dużo wygrał, osiągnął, a jak spadł z wysokiego konia, to nie chciało mu się podnosić.peepe pisze:Dolek formy Ronaldinho musial przyjsc, niemozliwe by przez 5 sezonow w kazdym meczu mijal jednym zwodem 3 obroncow.
Za długo to trwa na dołek formy. Gdyby był w wieku Maldiniego, to ok, ale to piłkarz w kwiecie wieku, powinien teraz grać najlepiej w karierze.



