FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 23 mar 2008, 17:50

Zaczęło się od dwóch setek zmarnowanych przez Bojana. Następnie gol Eto'o. Potem nastała ciemność...

DRAMAT :!:

Krew mnie zalewa. Valladolid przyjeżdża na Camp Nou i ciśnie nas tak mocno, że nie możemy przeprowadzić sprawnej akcji a niekiedy nawet wyjść z własnej połowy. Goście raz za razem mniej lub bardziej groźnie atakują a my nic. Brak mi słów po prostu. Czuję białe chusteczki...

[EDIT]
Zapomniałem dodać, że niebawem Villarreal wyprzedzi nas w tabeli i będziemy mieli przyjemność grać w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Bomba.

Wróć do „Hiszpania”