Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18639
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 23 mar 2008, 21:26

Nie ma to jak kogos pochwalic to zaraz zrobi ci na zlosc :evil:

Canna...kuzwa. Najpierw zrobil karnego, a potem Arizmendi wzial go na szybkosc jak chcial. Spozniony strasznie...co on chcial osiagnac tym wslizgiem za plecami Javiera? :o Zrobic sobie plame na spodenkach? Czy wytrzec na nich dziure, co by wygladalo, ze na wojnie byl?

Nie chce krytykowac tutaj Schustera. Nic zlego nie zrobil. Zmian nie zawalil. Jak chlopaki nie potrafia umiescic pilki w siatce majac do tego okazje to niestety, ale trener moze tylko ze zlosci osrac lawke :P

Dzis mecz zawalila obrona, nie atak (oni swoja droga, ale przede wszystkim tyly. Tylu bramek tracic nie wolno) i to jest bardzo bolesne, bo takich bledow robic nie wolno. Niestety, ale dzis przesadzily bledy indywidualne. Najpierw Sneijder (?) a potem dwie bramki na konto Canny (ostatnia na spolke z Marcelo bo jednak to jego strona poszedl Arizmendi). Mimo wszystko przy trzeciej bramce to cala obrona byla zdecydowanie zbyt daleko od wlasnego pola karnego. Mozna atakowac, ale bez przesady...ktos z tylu byc powinien.

Schuster syp wegiel do pieca :!: Jak nie wygramy z Sevilla to bedzie juz niedobrze...
Ostatnio zmieniony 23 mar 2008, 21:33 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”