Wiara to jedno a uznanie klasy rywala to drugie.
Prawda ze proste jak sie nad tym odrobinę zastanowić
Chyba ze w/g Twojej definicji muszę być ślepo zapatrzony w "swój" klub aby być "godnym" miana kibica?
I jeszcze po twarzy lać będę wszystkich tych którzy ośmielą sie twierdzić ze AFC nie wygra ligi?



