Jak przeglądam to co wy piszecie to ja gram w innym świecie. Najniższa możliwa liga w Portugalii, tryb gry HC. Po 3 sezonach udało się awansować do drugiej ligi. Trochę dużo, nie jestem z tego wyniku jakoś bardzo dumny. Jednak tryb awansów do drugiej ligi to wyczyn imho niemal jak wygranie LM. Cała 3 liga podzielona jest na 4 grupy: A, B, C, D. W każdej 14 drużyn, więc gra się 26 spotkań w sezonie podstawowym. Wygrywam i ... i nic. Pierwsze 6 drużyn gra w grupach o awans do baraży o awans do pierwszej ligi. Grupa po 6 zespołów każdy z każdym, mecz i rewanż. Kolejne 10 meczy. Potem z każdej takiej grupy po jednym do awansu - więc 4 drużyny. Tutaj mecz i rewanż. Jak wygrasz półfinał to masz awans. Finał to jeden mecz, na neutralnym gruncie, nie wiadomo po co. Najlepsze jest to, że jak w podstawowym sezonie jest 7 na 14 to i tak możesz spaść bo są grupy spadkowe (w pierwszym sezonie miałem nieprzyjemność walczyć w nich). Ogólnie więc z 3 ligi awansują 2 zespoły na 68 zespołów.
Wilmor słusznie zauważył, że wypożyczenia to ryzyko. Taki obusieczny miecz. Potrafią dać wielką siłę (jeśli dobrego zawodnika sprowadzisz), ale po sezonie z ręką w nocniku można się obudzić.
Zastanawia mnie jedno jak znajdujecie talenty np. w Ekwadorze, na Słowacji. Scouta możecie wysłać tak daleko?



