Kiedy FM się uprze, że jest lepszy i musi wygrać, to najlepsza taktyka przy prowadzeniu 3:0 Ci nie pomoże.rdz pisze:Dlatego chyba warto 'grać na czas', cofać zespół i oczywiście zmieniać polecenia swoim obrońcom w czasie meczu Wink
Nie wiem, na jakiej zasadzie to działa. Mam podejrzenie, niczym nieuzasadnione, że przed meczem komputer losuje, kto wygrywa, po czym do 70-80 minuty pozwala prowadzić mecz normalnie, żeby po tym okresie rozpoczęły się cuda.
Myślałem nad tym sporo po jakimś meczu Oxfordu z FM 2005, kiedy to prowadziłem do 80 minuty 3:0 i przegrałem 3:4 po trzech karnych i jednym spalonym.



