FMy

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 27 mar 2008, 19:08

rdz pisze:Dlatego chyba warto 'grać na czas', cofać zespół i oczywiście zmieniać polecenia swoim obrońcom w czasie meczu Wink
Kiedy FM się uprze, że jest lepszy i musi wygrać, to najlepsza taktyka przy prowadzeniu 3:0 Ci nie pomoże.
Nie wiem, na jakiej zasadzie to działa. Mam podejrzenie, niczym nieuzasadnione, że przed meczem komputer losuje, kto wygrywa, po czym do 70-80 minuty pozwala prowadzić mecz normalnie, żeby po tym okresie rozpoczęły się cuda.
Myślałem nad tym sporo po jakimś meczu Oxfordu z FM 2005, kiedy to prowadziłem do 80 minuty 3:0 i przegrałem 3:4 po trzech karnych i jednym spalonym. :wink: I doszedłem do takich właśnie wniosków, że musi być jakiś mechanizm, który odpowiada za gwałtowną i niepowstrzymaną przemianę na doskonałe w grze rywala - gdyby takiego mechanizmu nie było, to takie mecze zdarzałyby się raz, dwa razy w ciągu wielu lat (jak w rzeczywistości w przypadku takiego Milanu), a nie trzy, cztery razy w ciągu rundy. :roll:

Wróć do „Hyde Park”