Kiedy gram ekipą juniorów/drugim zespołem w meczu o stawkę, to grają świetnie tylko po wypowiedzeniu tych słów.Yukasz pisze:Powiedzenie 'zagrajcie na luzie' nawet nie wchodzi w grę.
I stało się. 10 marca 2010 roku Oxford przegrywając 0:2 zdołał się podnieść, strzelić 5 bramek i wygrać 5:2 na trudnym terenie w Port Vale. Te trzy punkty były bezcenne - moi juniorzy grali kolejny mecz, trochę już zmęczeni grą co trzy dni, ale cel osiągnęli - zdobyli 3 punkty i na 8 kolejek przed końcem moja przewaga nad drugim Doncaster wynosi 26 punktów, a nad trzecim Stoke - ponad 30.
Spodziewałem się świetnego wyniku w Division 1, ale nie kolejnego roku absolutnej dominacji w lidze - nie tylko pierwszy skład, ale i utalentowani juniorzy wygrywali, gdy było trzeba. Zdobyliśmy w lidze (stan na 10.03.10) 117 bramek, tracąc tylko 38 (na 38 kolejek), to drugie głównie ze względu na duże problemy z zestawieniem optymalnej obrony w tym sezonie.
Fantastycznie sprawdziły się gwiazdy sprowadzone w zimie - lewy obrońca Tamboura (reprezentant Mali) w 8 meczach zaliczył 7 asyst i grał bezbłędnie. Defensywny pomocnik Bilek na początku nie zachwycał, ale gdy "wszedł" w zespół - okazał się idealnym piłkarzem na tę pozycję w Oxfordzie. Sprowadzeni skrzydłowi - Grendel ze Słowacji i O'Donovan z Irlandii - albo wskoczyli do pierwszego składu i zaczęli czarować (Grendel), albo czarują z ławki (O'Donovan). Ściągnięty na przyszłość ofensywny pomocnik z Belgii - Antheunis - okazał się być talentem dalece lepszym od Zajca i w przyszłości powinien grać lepiej od Słoweńca - już gra tak samo. Za grosze ściągnięty do głębokiej nastoletni Glen czaruje w ataku, wygryzł świetnego snajpera Bozicica i zagwarantował miejsce dla siebie na przyszły sezon dzięki nagłemu rozwojowi. Z nastu piłkarzy do zespołu juniorskiego tylko jeden zawodzi - i to taki, co do którego nie miałem zbyt wielu złudzeń - reszta sprawdza się na poziomie D1 bardzo dobrze.
Plan na ten sezon jest jasny - za dwa tygodnie rozgromić Leeds na Wembley i zdobyć St. Johnstone's Paint, po czym dograć sezon juniorami. W przyszłym roku zmiany będą już kosmetyczne - na pewno odejdzie jeden OP (Lund ze Szwecji, penaltymaker
Poza tym zmiany będą naprawdę kosmetyczne - jak się znajdzie okazja, to skorzystam, ale pierwsza "11" jest przygotowana już na Championship od dawna, poza nią mam 6-7 piłkarzy gotowych na to wyzwanie i tylko muszę dokupić rezerwowych OP, OL, może OPŚ lub OŚ (marzy mi się pewien Brazylijczyk, który nie dostaje regularnie pozwolenia na pracę
Jak tak dalej wszystko będzie się rozwijało, to szykuje się kolejny łatwy sezon w wyższej lidze - Championship, nadchodzę!
Cele na sezon 2010/11:
- Kupić zmienników dla bocznych obrońców.
- Kupić dobrego, rezerwowego, ofensywnego pomocnika (acz tu rozwija mi się młody Słoweniec).
- Rozbudować stadion (klub zaczął przynosić straty przez szeroką, dobrze opłacaną kadrę), obecnie 12 tysięcy jest zapełnione w każdym meczu poza drobniejszymi pucharami, w Championship liczbę chętnych oceniam na około 20 tysięcy na najważniejsze mecze i 17 tysięcy na zwykłe - a obecnie mam tylko 12k, które do niczego nie wystarczają.
- Rozbudowa szkółki młodzieżowej.
- Uzyskanie dwóch klubów filialnych - jednego w kraju, na wypożyczenia, jednego zagranicą na pozwolenie na pracę (cel super trudny do zrealizowania
- Ewentualna, kolejna, rozbudowa bazy treningowej - mam coraz więcej wielkich talentów, którym ta baza jest mimo wszystko potrzebna.
- Zająć miejsce co najmniej barażowe w Championship.
- Wywalczyć awans do 4 rundy PA - od trzech lat staję na 3 rundzie, to wkurza.
Kusi mnie strasznie perspektywa objęcia posady managera w innym klubie - zgłosiły się po mnie Chelsea, Man City, Everton i Liverpool - we wszystkich kończą się kontrakty managerów 30.06 i we wszystkich prasa wymienia mnie jako faworyta do objęcia posady - odmawiam póki co.



