Podobnie jak większość Kanonierów na forum przy stanie 2:0 zwątpiłem w jakiekolwiek punkty, o mistrzostwie nie wspominająć. Bije się w pierś ... nie powinien wątpić
Ogólnie to sporo emocji jak na jedno popołudnie. Miałem się nawet włączyć do oglądania Manchesteru i kibicowanie Aston, ale jak zobaczyłem, że już jest 2:0 to dałem sobie spokój
Piłka w grze.



