W kazdym razie Nahorny wspominal, że ile razy wchodzil Rasiak na tyle razy Bolton przegrywał, nie wiem czy to prawda, ale śmieszne napewno.
Jeszcze jedna sprawa Clichy, wielu mowilo o jego swietnym sezonie. Nie przecze, bo w kilku spotkaniach, ktore ogladałem grał świetnie. Ostatnio gra słabo, dzisiaj wiekszosc akcji- te najgroźniejsze, poszło własnie jego strona i nigdy go nie było na "posterunku". Wspominam o tym bo po towarzyskich spotkaniach, ktos sie dopominal o niego w miejsce Abidala. Podobnie ma sie z Evra jeden robi sporo wiatru, drugi bez formy i pozytku w defnywie.



