Wczoraj Inter grał tak, że az mi temperatura podskoczyła. W sumie jak kiedyś jakims cudem strzelimy dwie bramki w pierwszej połowie to jest szansa na zdobycie 3 punktów (Julio). Normalnie moj optymizm napisałby "będzie lepiej, nie mozna grac gorzej", teraz jedynie szepce do ucha "oby nie było gorzej". Niemoc, bezsilność, brak konceptu, dół, m jak miłość, grafomania Szymona Wydry.
Jesli Roma swoimi wpadkami nam nie pomoże to sami raczej nie damy rady. Forza Inter.



