Ciekaw jestem, jak w świetle tych wydarzeń będzie wyglądał mistrz ostatni Legii - dotychczas byłem przekonany, że nic się wtedy nie działo, bo nikomu z tamtej paki nie postawiono zarzutów, ale jak Wdowczyk okazał się być "mózgiem" Koruptera, to od razu przed oczyma stanęła mi żółta kartka dla Wasilewskiego z Amici za nic, przez co nie mógł grać z Legią w następnym meczu i ta wygrała po błędach zmiennika Wasyla, czy też parę bramek z kosmosu dla Legii.
Ciekaw jestem, czy do tego się przyczepią, bo w przeciwieństwie do pozostałych mistrzów Wisły czy Legii ten pozostawia wiele do życzenia w kwestii "sprawiedliwości".
Ale na razie to gdybanie, bo zarzutów jakichkolwiek - brak.



