Ja wypowiem się krótko.
Jestem ateistą, niewierzącym, niepraktykującym etcETC. ale bardzo zabolała mnie wieść o śmierci JPII.
Ogólnie to pamiętam ten cały tydzień aż do pogrzebu był dziwny, w tv nic nie można było obejrzeć, potem lekcje w szkołach odwołali, ciągłe śpiewy 'Barki' i wspominana biografia Papieża.
Ale tamte dni będą wspominane w naszej historii bardzo dłuugo i taką okazją napewno będzie dzień 2 Kwietnia każdego następnego roku.
Wiem że nie tylko ja to mam, ale zawszę kiedy spojrzę na zegarek i jest 21-37 to mój automatyzm zaczyna działać i zawsze kojarzę sobie postać Jana Pawła II.
A więc jestem za tym, aby dnia 2 Kwietnia wszędzie kwitła atmosfera związana z naszym największym Polakiem.
Pozdro
21-37 [']



