Hedonizm. Czy kazdy musi w trakcie świąt umartwiac się, biczować, klepac zdrowaski, zakładac worki pokutne i kolanami rzeźbić koleiny w asfalcie w drodze do kościoła? Akurat o stan swojego ducha jestem raczej spokojny, dlatego świeta traktuje bardziej jako kompensacje, zbieranie sił witalnych na dalsza cześć sezonu. Inaczej piszac czas, który moge sobie legalnie nic (albo niewiele) robić np. spotkac się ze znajomymi, których z obiektywnych powodów nie moge widywać tak czesto jak to miało miejsce w czasach licealnych. Ot, cała filozofia.Yukasz pisze:po co osobie która drwi z Papieża i rzekomo swojej wiary są potrzebne święta



