Nie musisz mi tłumaczyć rożnicy między tym jak Liverpool gra w LM z Juve, Barca czy kimś innym, a np. Reading.Roznica miedzy Liverpoolem w LM a Liverpoolem w Premiership jest taka, ze na mecz Champions League Benitez ma duzo czasu na przygotowanie odpowiedniej taktyki pod rywala, rozgryzienie taktyki przeciwnika. A gdy przychodzi grac Liverpoolowi w lidze co 3 dni z jakimis sredniakami, ktore nie maja swojego wlasnego stylu gry, swojej taktyki, to Benitez ma klopot. Sam o tym kiedys wspomnial. Stad sie bierze pozniej 11 remisow.
Tu chodzi o konkretny mecz z Arsenalem? czy jak w lidze dostają z nimi w pałe, to co wtedy Benitez nie ma dużo czasu na rozgryzienie przeciwnika? teraz miał więcej?



