Po pierwsze obejrzyj sobie tą sytuację i powiedz czy nie podyktowałbyś karnego? A skoro karny to czerwień automatycznie. Sędzia powinien i tak ukarać Cecha ale tego nie zrobił - jego błąd.venomiq pisze:masacra pisze: Tak tylko, że po meczu sędzia przyznał, że wahał się przez ułamek sekundy fakt... ale pomiędzy bramką a karnym i czerwoną kartką dla Cecha.. sam sobie odpowiedz co dla Chelsea w tym momencie było korzystniejsze.
Hmm... kolega nie zna zasad. Jeśli sedzia zastosuje przywilej zamiast odgwizdać faul i dać zawodnikowi czerwoną kartkę to niezaleznie od tego jak się akcja rozwinie sędzia i tak musi tę czerwoną kartkę dać.
Więc jeśli nie dął po golu - nie dałby i bez niego.
Ja opierałem się tylko na tym co sam mówił po meczu tenże sędzia.
Czasem żałuje, że nie podjął tej drugiej decyzji. Karny plus gra w przewadze mogłoby się skonczyc wyzszym zwycięstwem i zaoszczędziłoby troche frustracji frustratom jak Mourihnio... chociaż...on pewnie i tak by się do tego EWIDENTNEGO karnego przyczepił znając życie. A po 3 latach zgodnie z zasadą Goebelsa (obiegowe kłamstwo powtórzone 100x staje się prawdą) frustraci i tak pisaliby, że sędzia dał awans temu Liverpoolowi wrednemu... a fuj...



