Cóż za mecz w Munchen. Najpierw Bayern ciśnie aż miło, strzela gola a potem tylko cud sprawił, że Getafe nie wyrównało. Ogólnie mecz wyrównany (o zgrozo!) i nie zdziwię się jeśli dojdzie do niespodzianki.
Z utęsknieniem czekam na koniec Hitzfelda, bo mam już dość jego stylu prowadzenia FCB jak i ustawienia na boisku.
PS. Co sądzicie o sytuacji Toniego z czwartej minuty? (nieuznany gol).



