Siatkówka

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4467
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post autor: 10 » 03 kwie 2008, 23:12

Widowisko było (na pewno przez pierwsze dwa sety). Urania wreszcie wrzała - przynajmniej przez pierwsze dwa sety (akcje obronne Zagumnego musiały na kibicach ogromne wrażenie), a Olsztyn wreszcie miał determinację do gry. Genialnie funkcjonował olsztyński blok - przynajmniej przez pierwsze dwa sety. Widać było, że Sordyl wreszcie znalazł optymalne zestawienie pierwszej '6' - przez pierwsze dwa sety.
Pierwsze dwa sety... - a potem? A potem Olsztyn systematycznie wracał do jakości gry prezentowanej w sezonie zasadniczym - bez przyjęcia i obrony. Błędem Sordyla było zdjęcie pewnego, solidnego, prezentującego ustabilizowaną formę Ruciaka. Bo chimeryczne ofensywne trio Gelu-Andrae-Tanik razem w '6' to jednak nie jest chyba dobry pomysł. Wszedł Tanik - przestał grać Andrae. Przestał grać Andrae - z miejsca dołączył do niego Szymański (choć on akurat i w pierwszej fazie meczu grał źle).

Kto wygrywa trzeciego seta, wygrywa wszystko.

P.S. Ciekawostka - prawie wszystkie czasy Sordyl poświęcił na rozmowę z Gumą.

Niemniej jednak cieszy to, że w Olsztynie wreszcie była atmosfera.

Wróć do „Inne sporty”