To nie jest opinia Iwańskiego ale jakiegoś bramkarza do którego dzwonił i innych komentatorów którzy też zasięgnęli porad fachowców. Jak Iwański mówił o bramkarzu to pomyślałem że może rady zasięgnął WoźniakaWilmore pisze:Pan Iwański nie raz się kompromitował, więc takie stwierdzenie w tym wypadku nie jest niczym dziwnym w jego wykonaniu.
Nie wiem czy tylko ja słuchałem komentarz a wy mieliście głos wyłączony bo ponoć rozchodzi sie nie o żaden faul którego nie było a o to że nie wolno przeszkodzić bramkarzowi gdy ten w taki sposób wprowadza piłkę do gry. Nie o żaden faul! Ja tam nie wiem czy tak nie można, wydawało mi sie że można ale ja tego nie wiem, nie znam się, nie orientuję się(L)oczkerson pisze:W tej sytuacji wszystko zrobił dobrze, nie wykopał piłki Ustariemu gdy ten jeszcze ją miał a dopiero gdy była w powietrzu, na 100% go nie faulował, a kontakt był minimalny, niebezpiecznego zagrania też nie było (zresztą za takie niebezpieczne zagranie się kartki nie dostaje i sędzia ewidentnie interpretował to jako faul.
Fajny meczyk, który mógł się zakończyć każdym wynikiem. Myślę że 3:3 byłoby sprawiedliwsze choć Bayern mógł rozpykac Getafe już na początku ale dobrze że mecz później się wyrównał bo zdecydowanie zyskało na tym widowisko. Na pewno cieszą mnie babole Khana bo go nieznoszę za jego zachowania na boisku. Za to fajnie wyglądał Toni o głowę wyższy od każdego zawodnika Getafe
Po meczu szczególnie Bayeru (bo Bayern ma jeszcze wcale niemałe szanse na awans i w rewanżu myślę że wszystko zdarzyć może się a także zapowiada się bardzo ciekawie) widać że Bundesliga rośnie w siłę


