No taka sytuacja to akurat na bank jest dozwolona - piłka jest w grze i tyle. Pamiętam zresztą taką bramkę Janckera z derbów z TSV, bodajże z 98 r. - bramkarz wypuścił piłke przed siebie, nie widząc Carstena, a ten nagle wybiegł mu zza pleców i wbił piłkę do bramki(L)oczkerson pisze:przykładowo gdyby wypuścił piłkę przed sibie po ziemi żeby ją wykopać i by do niej nie zdąrzył napastnik też by gola nie mógł zdobyć...


