Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post autor: Duch » 05 kwie 2008, 21:40

Szkoda tego mistrzostwa, ale cóż trzeba się będzie zadowolić Ligą Mistrzów :P Szczerze przyznam, że przed początkiem tego maratonu z The Reds liczyłem, że przynajmniej w jednym meczu na Emirates będziemy górą, no ale co by nie mówić w obu przypadkach remis był dość sprawiedliwym rezultatem (pomijając fakt karnego w pierwszego meczu, który moim zdaniem się nam należał).

Nad Eboue nie ma się już co pastwić, bo dawno większość doszła już do wniosku, że na prawej pomocy nie wnosi on za wiele do zespołu. Tak samo myślałem o Nicklasie po pierwszej połowie, ale ten na szczęście się ogarnął i w drugiej części gry zaprezentował się znacznie lepiej.

Wejście Ade było jak powiew świeżości na boisku. Widać było, że poderwał Arsenal do walki w końcówce. Podobnie Hleb, który mógł zdobyć bramkę na wagę trzech punktów.

Ogólnie mecz na plus, spore emocje szczególnie w końcówce. Wenger dawał dzisiaj z siebie wszystko, ale nie poskutkowało :P

Na Anfield remis też mógłby paść, ale tak od 2:2 w górę. Jakoś nie uśmiecha mi się strzelanie karnych Reinie :roll:

Wróć do „Anglia”