Rio przez dłuższy czas grał z kontuzją, dlatego był moment ze sobie w ogóle nie radzilismy. Przypomina mi sie sytuacja z przed roku, teraz jednak mamy troche szerszą ławkę.
Ogolnie Boro miało swoje momenty, ale prawda jest tez taka ze gdyby nie sędzia to prawdopodonie byłoby w pierwszej połowie po meczu. Najpierw spalony z kapelusza gdy Roo wychodził sam na sam, potem nie odgwizdane ewidentny karny za ręke piłkarza Boro po strzale Ronaldo. Niestety na tym etapie rozgrywek brakuje nam szczęscia.
Boro w ostatnich dwóch kolejkach wyszło z błedami sędziego na czysto, szkoda ze Chelsea jest 4pkt do przodu. Cóż walka o mistrzostwo bedzie ciekawsza...



