Już w 5 minucie było 2-0 dla Atletico i Almiera grała w 10. Z rzutu wolnego strzelił Antonio Lopez w 2 minucie, a w piątej po faulu w polu karnym na Sergio Agueor z boiska wyleciał Pulido. Karnego na bramke zamienił Forlan i kiedy wydawało się że Atletico już to spotkanie spokojnie wygra błąd środkowych obrońców wykorzystał Melo kótry nie dał szans z paru metrów Abbiatiemu.
Jednak w 18 minucie całe VC było w szoku, ponieważ z dystansu kapitalnie uderzył Ortiz i zrobiło się 2-2. 34 minucie znowu prowadziło Atletico. Z około 30 metrów z rzutu wolnego uderzał Simao, Diego Alves zpałał piłke po czym wrzócił ją sobie do bramki. Radość Rojiblanco nioe trawała długo bo w zamieszaniu w polu karnym ładnym szczupekiem popisał się Negredo i spowrotem mieliśmy remis.
W 40 minucie drugą żołtą po faulu na Maxim Rodriguezie zobaczył Juanito i Atletico już miało dwóch zawodników więcej na boisku. W 44 minucie w sytuacji sam na sam znalaźł się Simao i mimo iż jego strzał zdołał dosięgnąć Diego Alves to piłka była na tyle mocno uderzona że po rękach Brazylijczyka wpadła do siatki.
Co czeka nas w II połowie ? Tego nie wie nikt.



