Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 06 kwie 2008, 22:42

No cóż, przepiękne widowisko, zwłaszcza dla postronnego widza. Przespaliśmy I połowę. Zapomniałem wspomnieć, że Camor był faulowany w polu karnym :P W II połowie Palermo nie istniało, poza jedną, bramkową akcją. Amauri w Ii połowie nie był już taki przyjazny ;) Pokazał, że jego zakup będzie wzmocnieniem ale i Del Piero pokazał, że się nie da wygryźć. W II połowie powinniśmy strzelić jeszcze ze 2 gole, strzał Legro, zabrakło milimetrów. Słupek Del Piero, dobitka Treze i Fontana interwencja sezony :shock: on nie miał prawa tego obronić... Później jeszcze raz przepuszczenie Camora i Treze obok słupka, Iaquinta główką nad poprzeczką i Bóg wie co jeszcze ale niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak się stało tym razem niestety. Z gry jestem zadowolony w II połowie. Sissoko co dziś zagrał mistrzostwo świata w środku, Treze nieskutecznie bardzo, Tiago wszedł i nic nie pokazał poza jednym podaniem do Molinaro ale zapomniał, że do niego się nie podaje. Swoją drogą się zastanawiam do czego Molinaro używa prawej nogi :think: Komicznie to wygląda, kiedy przyjmuje, podaje i dośrodkowuje jedynie lewą, boi się kopnąć piłkę prawą :roll: Palermo zagrało dziś 3-4 akcje i strzeliło 3 gole. Gdybyśmy my mieli dziś taką skuteczność, to byłoby 6 albo 7. Bramka Cassaniego :brawo: można oglądać i oglądać. szkoda, że była ona jak cios w plecy :( Mam tego dosyć... z meczu na mecz utwierdzam się w przekonaniu, że z Ranierim nie osiągniemy niczego wielkiego. Co z tego, jak zagramy jeden dobry mecz z Romą, jak później wtapiamy ze słabeuszami. Dobry mecz z Interem, a później 2 następne dupa. Brakuje nam stylu. Nawet jeśli dziś Ii połowa była świetna, to I pozostawia baaardzo dużo do życzenia i tak jak już kiedyś pisałem na palcach jednej ręki mogę policzyć spotkania, w których nasza gra mi się podobała. O vice mistrzostwie możemy już oficjalnie zapomnieć. Wypada podziękować piłkarzom za walkę i serce włożone w ten mecz, ale niestety sama determinacja i wola walko to za mało. szkoda, po tym meczu zostaje ogromny niedosyt ale widowisko wspaniałe, przepiękne gole, tylko wynik ujowy...

Wróć do „Włochy”