Skład Liverpoolu zaskakuje. Jeśli ma to być to skuteczne ostatnio 4-2-3-1 to chyba z Gerrardem jako lewym skrzydłowym i Torresem jako ofensywnym pomocnikiem. Trochę irracjonalne. Benitez ryzykuje zmieniając ustawienie w najważniejszym chyba meczu sezonu. Cóz zobaczymy.
Stawiam 0-0 i bicie Arsenalu głową w mur, który ustawiony będzie na 30-40 metrze od bramki Reiny.



