Na brawa zasluzyl tez Theo Walcott, fantastyczny rajd, z pod wlasnego pola karnego wystartowal i minal po drodze 4 pilkarzy Liverpoolu... i do tego fantastyczne podanie za plecy upadajacego Hyypi ?
Coz, Liverpool wykorzystal przewage wlasnego boiska. Szkoda tylko ze ich rywalem bedzie Chelsea... mimo ze nie ma w niej Mou, to mozna spodziewac sie niewielu bramek jak w poprzednich potyczkach tych druzyn.



