Co do meczu to szkoda, że nasi nieco bez wiary podeszli, ale trudno, może się na lige przynajmniej zmobilizują. Doni świetny wczoraj... wybronił wszystko co sie dało. Kluczowym momentem meczu było pudło Daniele z 11 metrów. Jakby to strzelił może by jeszcze jakaś walka była. Ale nic to, teraz walczymy o Scudetto, na chwile obecną priorytet to wygrać w Udine.
A Manchester prosimy za rok w grupie i potem w finale, coby ich na Olimpico pyknąć



