[*] Brawo, trzymasz poziom. Toni żałosny, Soldado na pewno na jego miejscu strzeliłby hat-tricka, a Higuain wywalczył pięć karnych.el Crack pisze:Najżałośniejszy w tym meczu nie jest żaden z obrońców, a Luca Toni. Widać, że sztuk teatralnych udzielał mu chyba sam Inzaghi, dodatkowo te debilne wymachy rąk i prymitywne zachowanie [*]
Niesamowita końcówka. Bardzo podobał mi się ten Pato na bramce, ale druga połowa dogrywki zapadnie mu w pamięć do końca życia. Najpierw karygodny błąd przy pierwszej bramce - jak on mógł zrobić coś takiego?! - a później Majdan dance z Aten przy drugiej - dwa kroczki do przodu, kroczek do tyłu i piłka za kołnierz.
Kibice Bayernu powinni na klęczkach iść dziękować Toniemu, pierwsza bramka to spryt, ale główka przy drugiej - majstersztyk.
Inna rzecz, że z mojego punktu widzenia to Getafe się awans należał, za walkę, ambicję, skuteczność i ogólnie lepszy wizerunek na boisku.



