No gramy z klubem turyńskim*. Trzeba ich odprawić z kwitkiem i to tyle w skrócie. Obawiam się tego że jesteśmy mocno osłabieni. Brak Nesty i Pato to spora ulga dla nich.
Bardziej martwi mnie to że Ronaldinho niby się z nami porozumiał. Chociaż z drugiej strony z Kaką mogą stworzyć piekielnie mocny duet jeżeli R10 wróci do formy.



