Rossi pisze:Mowa o bezposrednich starciach, jutro może być odwrotnie.
No właśnie. Mowa o bezpośrednich starciach. Nie przypominam sobie żeby Anderson na Emirates przyćmił Fabregasa. Przeszkadzał mu jak mógł, ale Cesc i tak bramkę strzelił.
W drugim meczu Anderson wypadł lepiej od Fabregasa.
Theo był pod formą. Miał problemy z kontuzją. Od meczu z Birmingham, kiedy strzelił 2 gole gra dużo lepiej.A jakis inny przyklad ? Brak ?
Muszę Ci przyznać racje, czasami za bardzo wierzy w swoje umiejętności. Jednak pod tym względem robi postępy.Rossi pisze:Nawet przy jego szybkość te wypuszczenia piłki na 10-15 m zwykle koniczą się stratą.



