Przystępujemy do tego spotkania bez wciąż kontuzjowanych Vidica,Naniego i Saha. Reszta na szczęście jest już do dyspozycji Fergusona, łącznie z Silvestrem i Nevillem.
Dużo gorzej wygląda sytuacja kadrowa w obozie rywali. Nieobecnych będzie kilku kluczowych graczy. Wenger może tylko pomarzyć o takim komforcie wyboru jaki ma Fergie.
To o czym właśnie wspomniałem oraz fakt, że gramy u siebie i prezentujemy wyższą formę naturalnie stawia nas w roli faworytów. Co nie do końca musi być dla nas dobre. Ale wierzę, że piłkarze poradzą sobie z taką presją, zwłaszcza że dla większości z nich nie jest to nowa sytuacja.
Zwycięzyć, co wywrze dodatkową presję na The Blues to cel na dzisiejsze po południe. God save Red Devils.



