Gdyby Arsenal posiadal w napadzie naprawde klasowego zawodnika - czyli zamiast Adebayora gral np. van Nistelrooy - powinno juz byc 2:0 dla gosci. No ale jest remis, mimo przewagi Arsenalu, a znajac szczescie Manchesteru Ci wepchna cos w 85min za sprawa takiego O'Shea. Ale mecz ladny.
O, a CR7 faktycznie znowu pokazuje, ze grac umie tylko z ogórkami.



