Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 13 kwie 2008, 17:57

Po pierwszej połowie 0:0, ale spotkanie stoi na wysokim poziomie, lepszy jak narazie dla mnie Arsenal, fantastycznie grają pressingiem, czesto odbierajac piłkę jeszcze na 30-40 metrze wywala, bardzo dokładnie rozgreywają piłkę i mają mało strat, dobre tez tempo akcji, ale strasznie są nieskuteczni i wykończenie aż daje po oczach, widać też że odstaje w obronie Song, którego wejście do 11 jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe i niby Man Utd mało atakuje, ale Rooney ewidentnie "szuka" Songa atakując po czym raz był bliski, ale Jens ją lekko smyrnął :P
Ogólnie narazie przewaga w posiadaniu i incjatywie po stronie Arsenalu, ale bez efektu bramkowego. Man Utd jesli chce wygrać, to musi zacząć wygrywać rywalizacje w środku pola i zacząć spychać rywala na jego połowe. Tu bardzo by się przydał Anderson, bo Scholes jest niewidoczny, a i Tevez za Parka mógłby wejść z czasem (wtedy Rooney na skrzydło lewe jak to czasem gra)

Wróć do „Anglia”