AC Fiorentina (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 13 kwie 2008, 23:35

Yukasz pisze:Frey i długo długo nic
Dokładnie Sebastian dzisiaj pokazał najwyższą klasę i zasuwał po tej bramce superman (tak troszkę misiowaty, ale jaki :lol: ) ale reszta wypadła gorzej niż blado. Pazzini i Montoliovo zamiast prowadzić gre Violi dziś kompletnie niewidoczni i bardzo szybko zmienieni po kompeltnie bezbarwnych spotkaniach. Mutu niby się starał, ale nie miał z kim grać i w konsekwencji niewiele z tego wyszło. Santana tylko 1 akcja w swoim stylu gdzie zrobił sobie rajdzik między kolejnymi graczami Interu.
Do tego słabiutki w defensywie Gobbi na którego konto idą obie bramki (przy pierwszej łatwo zrobił go Vieira, gdzie też nie popisał się Ujfalusi, przy drugiej nie trzymał lini i stojąc 2 metry za plecami reszty obrońców dał 200% okazje Balotelliemu)
Ogólnie liczyłem że Viola stworzy ciekawe widowisko i nastraszy Inter, a może i urwie im jakieś punkty (znaczy się remis bo zwycięstwo by mnie niespecjalnie cieszyło) a wyszła bezbarwna porażka, bez stylu i sznas na sukces.
A i jeszcze pytanie dla kogoś rególarnie oglądającego Violę (tak do ciebie Czecher mówie :P ) czy Jorgensen grywa często na prawej obronie, bo mnie jego pozycja na boisku dziś mocno zszokowała.

Wróć do „Włochy”