Copa del Rey

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Post autor: Einar » 17 kwie 2008, 0:20

Po ostatnim meczu Getafe jaki oglądałem spodziewałem się niezłego widowiska... i nie zawiodłem się.

Na początku dwie szybko strzelone bramki - pierwsza po kapitalnym podaniu Villi do asystenta (nie wiem kto tam był), dobrej wrzutce i ładnym strzale głową, druga po dużym błędzie obrońcy. Getafe w pierwszej połowie ogólnie mówiąc nie grało, aż do samej jej końcówki. Karny przypominał mi jedenastke z meczu Valencia - Roma. Tam któryś z zawodników (nie wiem czy nie Marchena) powiesil się wręcz na jednym z Romanistów, sędzia podyktował rożnego bodajże, ale po konsultacji z liniowym wskazał wapno. Oczywiście wielkie protesty piłkarzy. Dzisiaj identycznie. Karny ewidentny, a ci tutaj cyrki odstawiają.

W drugiej połowie od samego począku sporo się działo. Najpierw sam na sam Villi i jego strzał obok bramki... byłem pewien, że będzie ładował po długim rogu, wybrał krótki i spudłował. Później kapitalny zwód (znowu Villa), obrońca zostaje i strzał prosto w bramkarza... Wreszcie pare minut potem świetny strzał Granero, niestety w poprzeczke. Chwile później znowu Getafe w natarciu, faul i żółtko Marcheny, ale wolny prosto w mur... W 75' wejście Morientesa (czemu nie grał od początku? btw chyba mój ulubiony piłkarz Valencii). Zaraz później Laudrup stawia wszystko na jedną karte wprowadzając do gry Braulio. Były szanse (choćby świetna wrzutka Granero, i strzał głową fantastycznie wybroniony przez Hildebranda, a potem zamieszanie po rożnym), ale nic z tego nie wyszło. Za to potem wolny, który Getafe totalnie odpuściło, potężny strzał Barajy (w jego starym dobrym stylu), błąd bramkarza, świetny szczupak Moro i pozamiatane. W końcówce jeszcze pare głupich fauli i spięć, których mogło nie być (czerwo jak najbardziej słuszne), niemniej mecz na pewno zostanie zapamiętany jako dobre widowisko.

Oczywiście skoro już piszę nie mogę nie wspomnieć o wyczynach Szpaka ;]. Najbardziej w oczy, a wlaściwie uszy rzuciło mi się:

- Arzimendi (a potem nawet Arizamendi) zamiast Arizmendi
- Albiola zamiast Albiol (raz, bodajże na początku)
- Morietti zamiast Moretti (przy wyczytywaniu składów)
- Vincente Calderon zamiast Vicente Calderon
...oraz, uwaga, uwaga:
- Anguero zamiast Angulo :lol: gdy Szpaku mówił coś tam o piłkarzach odsuniętych przez Koemana.

Generalnie po występie pana Darka zaczynam doceniać komentatorów N, których z reguły jestem zmuszony słuchać (głównie podczas LM). Oni wprawdzie też pieprzą głupoty podczas meczów, ale przynajmniej nie przekręcają nazwisk ;].

A swoją drogą, nie uważacie, że ten liniowy od karnego wyglądał jak Olbrychski? :P

A tak w ogóle, skoro finał CdR leciał na TVP to może CI też pokażą? Tylko nie wiem czy zniose Tedeja :roll:

Wróć do „Hiszpania”