Jedna i ta sama ciągle, z drobnymi zmianami w defensywie co pół roku - rok, gdy widzę, że rywale się nauczyli mojej obrony.Dani_LFC pisze: Ustalasz ustawienie/taktykę pod kątem każdego przeciwnika ? Czy jedną i tą samą wałkujesz ciągle ?
Jesień była super, ale często traciliśmy po dwie, trzy bramki w meczu - co z tego, że strzelaliśmy pięć, musiałem coś z tym zrobić i od stycznia tracę góra jedną bramkę w meczu i obrona gra naprawdę super.
A atak to samograj. Trio ofensywne - Antheunis (OPŚ) - Semler (NŚ) i drugi NŚ (Velikonja lub Bozicic, rzadziej Glen) jest tak doskonale zgrane, że rywali rozmontowują na paru metrach fantastyczną wymianą piłek.
Semler 16 marca ustrzelił 40 bramkę w sezonie.
No i stało się. 9 kwietnia Oxford pokonał Reading na wyjeździe 2:0 i awansował do finału Pucharu Anglii.
Tego samego dnia Derby w zaległym spotkaniu przegrało z Southampton i strata punktowa wynosi od tego momentu 19 punktów na 6 kolejek przed końcem.
Oxford awansował więc do Premiership!
Jednego dnia osiągnęliśmy wszystko, co chcieliśmy.
21 maja rozegramy na Wembley finał PA z Arsenalem - teraz to już mnie nic nie interesuje poza awansem przez te rozgrywki do UEFA, może się uda.
W lidze wystawiam już skład B z paroma wyjątkami, na ławce siedzą juniorzy, jeśli pozycja lidera będzie zagrożona (Q.P.R jest drugie, awansują dwie ekipy bezpośrednio) to będę wystawiał pierwszy skład.
Teraz myślę jednak już tylko o finale z Arsenalem...
Ha, teraz (połowa kwietnia) to do mnie dotarło - może się jeszcze okazać, że wcale nie będę prowadził Oxfordu w PL, bo... Wygasa mi kontrakt.
Co tam, że już rok temu chciała mnie Villa, Chelsea, Everton, United, a teraz Liverpool - zarząd Oxfordu ciągle nie dał mi oferty nowego kontraktu
W finale PA daliśmy ciała z Arsenalem, zagraliśmy bez ikry, przegraliśmy 0:1 po bramce ze spalonego Eduardo. W międzyczasie inną bramkę Chorwata anulował sędzia, a wykonywany przez niego rzut karny wybronił Krizmanic.
Sezon i tak bardzo na plus



