Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
amolinn
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 184
Rejestracja: 05 sie 2007, 14:12
Reputacja: 0

Post autor: amolinn » 18 kwie 2008, 23:46

RealFan pisze:Wszystko jest kwestia taktyki. Mogly byc takie mecze, gdzie Wenger chcial wiecej pograc pilka wszez boiska wiec zagral 4-5-1.
Chciałem tylko zwrócić uwagę na to że mimo iż Twoim zdaniem Eduardo był niezbędny jako napastnik w Arsenalu często grał na boku pomocy
RealFan pisze:Tylko van Persie jest pilkarzem, ktory lapie bardzo duzo kontuzji i Wenger chcial miec alternatywy.
Podobnie można powiedzieć o Rosickym. Zawodnik bardzo kontuzjogenny. Powiedziałbym nawet że bardziej niż Robin. A tak jak na ataku mieliśmy w obwodzie jeszcze Bendtnera to w miejsce Rosy musiał grać Diaby który na tą pozycję zupełnie się nie nadaję, lub Eduardo który ponoć miał być niezbędny na ataku. Tak więc w minionym sezonie Ribery (lub jakikolwiek inny klasowy skrzydłowy) bardziej przydałby nam się niż Eduardo. Co nie znaczy że ściągnięcie Chorwata było złym posunięciem. Bo napastnik też był potrzebny.

Co do predyspozycji do gry The na skrzydle to dyskutowałbym. Oczywiście ma on fantastyczną szybkość, niezły drybling, ale czasami mam wrażenie że jest przyklejony do tej swojej prawej strony. Kiedy gra na ataku często zmienia pozycje, zbiega do skrzydła, do drugiej linii, jest ogólnie aktywniejszy. I będziemy mieli z niego na ataku na pewno więcej pożytku niż na skrzydle.

RealFan pisze:Gra dwojki srodkowych pomocnikow na bokach bardzo fajnie w przypadku Arsenalu wyglada, bo sa to pilkarze bardzo kreatywni, co sprawia, ze wlasciwie w kazdej strefie pomocy Arsenal mial rozgrywajacego.
Tylko czasem aż się prosi żeby rzucić komuś piłkę na wolne pole a tu nie ma nikogo takiego, kto na pełnej szybkości mógłby wyjść z pomocy. I ciśniemy się znowu masą podań przez środek.

Wróć do „Anglia”