Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 19 kwie 2008, 0:06

amolinn pisze: Chciałem tylko zwrócić uwagę na to że mimo iż Twoim zdaniem Eduardo był niezbędny jako napastnik w Arsenalu często grał na boku pomocy
Bo byl niezbedny z przyczyn, ktore juz podalem. Na boku pomocy gra wowczas, gdy jak sam napisales, Arsenal gral jednym napastnikiem. A to sa juz zalozenia taktyczne. Czasem po prostu lepiej jest zrezygnowac z jednego napastnika i dac jednego pomocnika wiecej. Zalezy od rywala. Poza tym Eduardo mogl tez swobodnie sie pod linie ataku podlaczac :wink:
amolinn pisze:Podobnie można powiedzieć o Rosickym. Zawodnik bardzo kontuzjogenny. Powiedziałbym nawet że bardziej niż Robin. A tak jak na ataku mieliśmy w obwodzie jeszcze Bendtnera to w miejsce Rosy musiał grać Diaby który na tą pozycję zupełnie się nie nadaję, lub Eduardo który ponoć miał być niezbędny na ataku. Tak więc w minionym sezonie Ribery (lub jakikolwiek inny klasowy skrzydłowy) bardziej przydałby nam się niż Eduardo. Co nie znaczy że ściągnięcie Chorwata było złym posunięciem. Bo napastnik też był potrzebny.
Tylko jak wypada Wam Rosicky nie ma jeszcze tragedii. Mozecie ustawic tam kogos kto bedzie gral jako skrzydlowy. I co najwazniejsze bedzie to pilkarz wysokiej klasy. Gdyby nie bylo Eduardo to rownoczesna kontuzja dwojki najczesciej sie lamiacych robilaby straszna dziure. Bo na pozycji Czecha nie byloby juz komu zagrac i byloby to bardziej latanie luk niz ustalanie logicznego zestawienia. Jak nie dziura w pomocy to mniejsza lub wieksza dziura w ataku. Z reszta przerabialiscie to. Nie przesadzalbym rowniez z ta gra Eduardo na skrzydle, bo w ataku rowniez nie raz i nie dwa wystepowal. Co wiecej ta wszechstronnosc daje mu przewage nad Riberym. Dalej. Co by nie mowic gdyby nie on mielibyscie tylko dwoch napastnikow z najwyzszej polki, w tym jednego szklanego. Bardzo niefajna sytuacja dla trenera. A Bendtnera nie uwazam za pilkarza, ktory juz teraz moglby pelnic kluczowa role w Arsenalu na wypadek dluzszego urazu van Persiego. Nie jest graczem tej klasy. Tym bardziej, ze jego wspolna gra z Adebayorem to nienajlepszy pomysl.

Walcotta warto wystawic do ataku, bo ma predyspozycje na niezlego napastnika co juz pokazywal, ale Wenger nadal czesto bedzie go wystawial na boku boiska, skad tez latwo moze atak wspomagac. To juz jest wyzsza szkola jazdy. Takie zestawienie daje inne mozliwosci, z ktorych rowniez bledem byloby nie korzystac. Dlatego tak cenieni sa gracze wszechstronni.
amolinn pisze: Tylko czasem aż się prosi żeby rzucić komuś piłkę na wolne pole a tu nie ma nikogo takiego, kto na pełnej szybkości mógłby wyjść z pomocy. I ciśniemy się znowu masą podań przez środek.
I tu pojawiaja sie boczni obroncy :wink:

Wróć do „Anglia”