Eduardo na skrzydle nie pokazuje za wiele. Nie pamiętam kiedy ostatnio Robin grał na skrzydle. Pewnie w Feyenoordzie. Inny środkowy pomocnik, czyli kto? Cesc? To byłoby tylko osłabienie zespołu, bo z obecnej kadry nikt nie może go zastąpić na środku. Kto jeszcze? Diaby? Gilberto? Nie ma takich zawodników w Arsenalu.RealFan pisze:Moze na skrzydle grac Eduardo, moze grac van Persie jak jest taka potrzeba, a moze grac inny srodkowy pomocnik...
Co za różnica czy oglądałem 4-5-1 z Eduardo na skrzydle, czy z oglądałbym z Riberym na skrzydle. A Francuz dałby dużo więcej zespołowi na boku.RealFan pisze:Wiec nie wiem jak wyszlo ci, ze skrzydlowy byl bardziej lub przynajmniej rownie bardzo potrzebny co napastnik, gdy w ataku prawie nie bylo kim grac biorac pod uwage czeste urazy Robina. Wtedy to dopiero bys sie naogladal gry 4-5-1 Razz
Powinien też mieć porządnych zawodników na skrzydła, a nie ma.RealFan pisze:Taki klub jak Arsenal musi miec w kadrze przynajmniej trzech rownorzednych napastnikow, a nie tylko dwoch w tym jednego szklanego i dwoch troche slabszych,
Pewnie tak. Kto wie co mu w głowie siedzi.RealFan pisze:Do tego Wenger zapewne ma tez inne powody.
Ale nie tyle co nominalny skrzydłowy. Zresztą jaka jest różnica w grze pomiędzy bocznym obrońcą a skrzydłowym widać po Eboue. Na boku obrony świetny, na skrzydle fatalny.RealFan pisze:To, ze maja inne zadanie nie oznacza, ze nie wlaczaja sie do wielu akcji ofensywnych bo to prawda juz by nie bylo.
Nie, ale to są tak naprawdę środkowi pomocnicy, nie umieją tego co potrafi klasowy skrzydłowy. Taki zawodnik, nawet z jakimiś tam zadaniami defensywnymi (chociaż skrzydłowy ich za wiele nie posiada) byłby w stanie dużo namieszać przy dość schematycznej miejscami grze ArsenaluRealFan pisze:A poza tym, czy Rosicky, Hleb i Cesc sa tylko od ofensywy?



